Onar - Nie zapomnij o mnie

Tekst :

Nie zapomnij o mnie
Nawet, jeśli jutro nie będę w telewizji
Nie będę już ci bliski
Bo ci ludzie przyszli po mnie
Chcą żebym się udławił własnym życiem
Ci ludzie to rodzina i to jest przykre
Jeszcze przytnę parę stów
Parę tysi i zniknę
Dla ciebie parę słów szczerych z tym bitem
Mam problem - jestem ufny czy jestem głupi
Wiem, że życie to nie złoto i w nim nie ma próby
Wolę szczere, brudne uczucie jak żelazo
A nie sztuczne jak tombak
I ściemniać, że się udało
I ze smutną twarzą śmigać w nocy po klubach
Wciągać i mówić, że wóda to najlepsza dupa
Mam wrażenie, że jestem sam, chociaż cię widzę
I widzę ziomków, którym starzy ustawiają życie
A moje życie jest między piekłem a niebem
Nie zapomnij o mnie, bo mam tylko ciebie

I jeśli to nie znaczy nic
Nie mam szans
I mam tylko te kilka chwil
Tylko z tobą mogę tu dalej iść
Nie mogę tu zostać

[x4]
Nie wiem jak

Ktoś mówi, że się zmieniłem na to lepsze
Ale dusi mnie powietrze i dołuje ta przestrzeń
Już nie chcę słuchać dobrych rad i poleceń
Coś się ze mną stało, a co? nie wiem
Nie będę chłopcem na posyłki i udzielał wam pożyczek
Bo jakoś wy mnie nie słyszycie, kiedy krzyczę
Kiedy mam problem, mam muzykę, pokój i komórkę
W sercu mam miłość, w kieszeni pustkę, w głowie burdel
Znowu mam problem, włączam telewizję i gniję
W życiu nie ma pięknych historyjek jak w kinie
To raczej historia pomyłek, albo tragikomedia
Ze szkoły wiem niewiele - więcej uczę się na błędach
Nie zapomnij o mnie, mimo, ze cię zawiodłem
Zawsze staram się dla ciebie wybrać dobrze
Daje lepsze - biorę gorsze, chcę dać ci szczęście
Zbyt wiele gonin miałem w życiu, zobaczymy, co będzie
Tylko nie zapomnij, co może wydać się łatwiejsze
Daje lepsze - biorę gorsze, chcę dać ci szczęście

I jeśli to nie znaczy nic
Nie mam szans
I mam tylko te kilka chwil
Tylko z tobą mogę tu dalej iść
Nie mogę tu zostać

Lecz nie mam szans
Mam tylko chwile
Nie mam szans
Nie mam szans
Nie mam szans
Mam tylko chwile
Nie mam szans
Nie mam szans

I jeśli to nie znaczy nic
Nie mam szans
I mam tylko te kilka chwil
Tylko z tobą mogę tu dalej iść
Nie mogę tu zostać

[x4]
Nie wiem jak

Onar - Śliski parkiet

Tekst :

Onar...
Chcesz kurwa beefu, to chodź i mnie zdissuj, ej
2006, kurwa mać, O.N.A.R.

Ej, chcesz kurwa beefu to chodź i mnie zdissuj
Uważaj, bo wchodzisz w krainę ostrych długopisów
Celnych punchline ów, ognistych ripost
Przekleństw, wszystko to będzie, mogę przysiąc
Jestem z bloków wampirem a ty balasem
Krew z wack ów pije a ty z podpasek
Z czasem twój czas się skończy ziomek
Nawet ci go nie pokaże twój plastikowy Rolex
Bit to pistolet, wersy to naboje, beng
Lubisz wąchać? mam dla ciebie proch ze szkłem
Jeszcze chwilka, do popicia masz drinka
Twoje łzy plus arszenik plus moja nawijka
W beefach najlepszym sędzią są podwórka
Ty ćwiczysz usta, robiąc z dymu kółka
W chuj mam tego gówna dla takich jak ty
Którzy spadli nisko i rozjebali sobie ryj

[x2]
O, uważaj z kim tańczysz
Bo parkiet śliski jest od punchy
Możesz być królem parkietu
Ale najlepiej kurwa nic nie mów

Każdy punchline dla ciebie to koszmar jak Freddy Kruger
To gryzie cię jak pitbull, twoje teksty śmieszne jak pudel
Jebać nudę, ten burdel trzeba ożywić
Beef to wojna kurwa, a nie beef na niby
Chcesz beefu na żarty, możesz wyjść zaskoczony
Ja mam ostrą amunicję, ty masz tylko kapiszony
Ze słów karabin maszynowy mam, padnij
Twoje teksty są puste jak metale majki
Beef to skok na bungee, tu trzeba odwagi
Zjadłem cię i szczerze nawet nie mam zgagi
Kolejna runda? spoko, daj tylko czas i miejsce
I będę kurwa, tylko weź ze sobą sznur i pętlę
Masz do wyboru jeszcze trumnę i szpadel
Nie wziąłeś nic? mam prezent, mam knebel i kabel
Nie krzycz cii, tu cię nikt nie usłyszy
(Sam mówiłeś, że bardzo lubisz beefy)

[x2]
O, uważaj, z kim tańczysz
Bo parkiet śliski jest od punchy
Możesz być królem parkietu
Ale najlepiej kurwa nic nie mów

Onar - Kto buja całym blokiem

Tekst :

Ej sąsiedzi wiedzą, kiedy znowu piszę zwrotę
bo hula gruby bit 3 minuty przerwa i z powrotem
żaluzje w oknach drżą jak liść na wietrze
ludzie w tym bloku są wkurwieni na każdym piętrze
bo bit od kotła zagłusza im Teleexpres
chcę tylko usiąść i nawijać wiele nie chcę
odpalam browar będzie głośniej wiesz takie życie
a sąsiad zamiast pukać żonę, puka w kaloryfer
olewam go, bo mam już wers we łbie
wyłączysz te muzykę ej raczej nie najprędzej
sąsiadka na dole na kanapie się wierci
przeżywa drugą młodość jakby przyjechali Beatelsi
druga sąsiadka śpi po nasennych prochach
mam to gdzieś moja muzyka gwałci ją na śpiocha
cisza nocna to żart między dziesiątą a szóstą
wtedy właśnie piszę więc z ciszy nocnej raczej gówno
chcesz się wyspać to rezerwuj sanatorium
bo ten blok dla wrażliwych to sala tortur

[x2]
Kto buja całym blokiem, że szyby lecą z okien
O-Onar O-O-O-Onar
kto buja całą klatką, że nikt nie może zasnąć
O-Onar O-O-O-Onar

Ej, synek widzisz to szkło, które leci z okien
dziś niebezpiecznie stać pod blokiem
potem bit kopie po łbie, ej sprawdź to
na twoim miejscu wolałbym wsadzić palec w gniazdko
bo to jest PiH, Pyskaty i Onar
kiedy mówisz benger to wtedy mówisz o nas
i zobacz ej aż naukowcy mają wczówkę
bo to rap co przegina w sejsmografie wskazówkę
ty wiesz kto trzęsie tym osiedlem styl
nawet nie muszę na nim być moi ludzie to werble i bit
ten styl co tną w pół ile masz wzrostu
i tak stary będzie ci nastawiał kręgosłup
wystarczy mi, że słychać go od dachu po parter
to nie krzyk to szept tysięcy gardeł
bo mam tu całą armię i biorę hałas w dyby
puść to i niech polecą z okien szyby

[x2]
Kto buja całym blokiem, że szyby lecą z okien
Pysk, Pysk, Pysk, Pysk, Pysk
kto buja całą klatką, że nikt nie może zasnąć
Pysk, Pysk, Pysk, Pysk, Pysk
Kiedy wbijam się na track w powietrzu wisi mord
to tak jak kiedy pijesz szkocką i czujesz ten prąd
radzę ci wygodnie się położyć
ten głos zapowiada noc długich noży
sąsiad dzwoni po psy od zawsze był cipą
chcę być jak Danny DeDrow wygląda jak Danny De Vito
ja i mój mic, pusta dziewczyna w pionie czuję ten vibe
to ma moc w twoim stereo lecą końcówki
dom starców zawiesi im paski i sznurówki
ona stoi w ciąży na klatce schodowej
dziewiąty miesiąc, odeszły wody płodowe
kto buja tym blokiem SNS Onar
na stole towar, pęka średnia krajowa
nie z nami twoja żona zdzwonimy pół osiedla
a wszystko nakręcimy na ośmiu milimetrach

[x2]
Kto buja całym blokiem, że szyby lecą z okien
PiHSzou, PiHSzou
kto buja całą klatką, że nikt nie może zasnąć
PiHSzou, PiHSzou

[x2]
Kto buja całym blokiem, że szyby lecą z okien
O-Onar O-O-O-Onar
kto buja całą klatką, że nikt nie może zasnąć
O-Onar O-O-O-Onar

[x2]
Kto buja całym blokiem, że szyby lecą z okien
Pysk, Pysk, Pysk, Pysk, Pysk
kto buja całą klatką, że nikt nie może zasnąć
Pysk, Pysk, Pysk, Pysk, Pysk

[x2]
Kto buja całym blokiem, że szyby lecą z okien
PiHSzou, PiHSzou
kto buja całą klatką, że nikt nie może zasnąć
PiHSzou, PiHSzou

Inne utwory

Losowe utwory

Jugar con fuego

Quemé la soledad
y sigo encarcelada en el ayer
quemé la libertad
esta noche me toca perder
me acostumbre a tener,
tu forma de querer
y hoy me muero sin verte

Será la ultima vez
solo es question de ser.

Greater love

All of my life I ve dreamed
It ll never come to me
It s here and now I know it s more than any of the love could be
I never thought I d know,
Someone who love me so
To go as father...

Girls in the USA

For all the freaky girls just say yeah yeah yeah
Yeah, I like this
Hey
Hey
Hey
Hey

To all my girls in the USA
Ya got a fine thing goin
So I gotta say
You been good to me
So now...

This is my room

I can sleep alone
I know how
I stay here on my own
And now.

I wake from sleep with little rest
It s 10 by 9 and in a mess
A window shut but facing west
A worn out rug, an...

Caught in a blonde

I ve got nothing to say
I m out of feeling
You re out of the game
Go have a whole lot of nothing
With her.
My head is spinning
My tears are drained

But you ve been tamed
You turned your whole life
Into something she can hold
Just...